Park Zdrojowy im. Józefa Piłsudskiego w Jaworzu to miejsce z duszą dawnego uzdrowiska, które od przełomu XVIII i XIX wieku przetrwało do dziś w zaskakująco dobrej formie. Spacer po alejkach w cieniu starych drzew, staw z fontanną, barokowa glorieta i pomnik hrabiego na ławeczce – to wszystko można znaleźć w centrum tej niewielkiej miejscowości u stóp Beskidu Śląskiego. Najciekawsze jest to, że park wciąż żyje – nie jako muzeum pod szkłem, ale jako miejsce codziennych spacerów, rodzinnych wypadów i leniwych popołudni na ławce.
- urokliwe alejki w cieniu starych drzew
- staw z fontanną w centrum
- pomnik hrabiego Saint-Genois
- egzotyczne gatunki drzew
- nowoczesna fontanna solankowa
Historia uzdrowiska, które już nie istnieje
Wszystko zaczęło się od barona Arnolda Saint-Genois d’Anneaucourt, który pod koniec XVIII wieku budował tu pałac i potrzebował do niego odpowiedniego otoczenia. Powstał geometryczny ogród ze zwierzyńcem – klasyczne arystokratyczne fanaberie tamtych czasów.
Prawdziwa zmiana przyszła w połowie XIX wieku, kiedy ród Saint Genois wpadł na pomysł zarabiania na pięknych widokach i czystym powietrzu. Jaworze stało się modnym uzdrowiskiem dla zamożnych gości z Bielska, Cieszyna i okolic. Powstały pensjonaty, łazienki dla kuracjuszy, a przypałacowy park udostępniono dla przyjezdnych. Przyciągała ich nie tylko żętyca (naturalna woda mineralna), ale też możliwość odpoczynku w otoczeniu zadbanych alejek i egzotycznych drzew.
Glorieta – okrągłe zadaszenie wsparte na sześciu klasycystycznych kolumnach – została wzniesiona w 1798 roku, zaledwie pięć lat po tym, jak baron Saint-Genois przejął Jaworze. Na jednej z kolumn wciąż widnieje wyryta data, świadectwo czasów napoleońskich.
Uzdrowisko nie przetrwało próby czasu, nie ma już arystokratycznych właścicieli ani pensjonatów z XIX wieku. Został park – i to całkiem dobrze zachowany.
Co zobaczyć wśród alejek i starych drzew
Park to przede wszystkim drzewa, i to naprawdę okazałe. Rośnie tu około 40 gatunków – od rodzimych lip, klonów, jaworów i dębów po egzotyczne tulipanowce, platany czy glediczję trójcierniowe. Kilka wiązów górskich ma ponad 5 metrów obwodu, są pomnikami przyrody. Wiosną i latem między krzewami kwitną różaneczniki.
Centralnym punktem jest rozległy staw z wysepką pośrodku i fontanną. W upalne dni to najlepsze miejsce na odpoczynek – ławki w cieniu, szemrząca woda i widok na kościół Opatrzności Bożej, który góruje nad całym parkiem. Obok kościoła stoi klasycystyczny pałac dawnych właścicieli Jaworza – dziś już niedostępny dla zwiedzających, ale z zewnątrz robi wrażenie.
Przed jedną z alejek siedzi na ławeczce hrabia Maurycy Saint Genois – w formie pomnika. To twórca uzdrowiska, więc można do niego przysiąść i zrobić sobie zdjęcie z historyczną postacią. Gdzieś między drzewami ukrywa się też pomnik Józefa Piłsudskiego, patrona parku.
Fontanna solankowa i inne współczesne dodatki
Nie wszystko w parku jest XIX-wieczne. Współczesnym elementem, który cieszy się dużą popularnością, jest fontanna solankowa – nie tylko ładnie wygląda, ale podobno też służy zdrowiu. Działa na tej samej zasadzie co tężnia, czyli rozpyla solankę w powietrzu.
Jest też amfiteatr, na którym latem odbywają się różne wydarzenia lokalne. Siłownia plenerowa dla chętnych do ćwiczeń na świeżym powietrzu. Ścieżka dydaktyczna, która opowiada o historii i przyrodzie parku. I co ważne dla rodzin – place zabaw dla dzieci, całkiem solidnie wyposażone.
W parku można spotkać zuchwałe wiewiórki i polne myszki, które zupełnie nie boją się ludzi. Zwłaszcza wiewiórki często podchodzą bliżej, licząc na jakiś smakołyk.
W sezonie letnim działa na terenie parku lodziarnia Lodowa Chatka. W okolicy jest też kilka kawiarni i restauracji – na przykład Koralowa przy ulicy Koralowej, za tężnią, albo Zdrojowa na skrzyżowaniu ulic Zdrojowej i Wapienickiej.
Dla kogo jest ten park
Zdecydowanie dla wszystkich, ale szczególnie docenią go trzy grupy. Rodzice z dziećmi znajdą tu place zabaw, bezpieczne alejki do spacerów z wózkiem i sporo miejsca do biegania dla maluchów. Osoby starsze lub szukające spokoju – ciche ławeczki, cień starych drzew i atmosferę bez pośpiechu. Miłośnicy historii i architektury – zabytki, glorieta, pałac i kościół, a także sama historia uzdrowiska.
Park jest dostępny dla osób z niepełnosprawnościami – alejki mają dobrą nawierzchnię, są parkingi i toalety.
Ile czasu przeznaczyć na wizytę
Spokojny spacer po głównych alejkach to około godziny. Jeśli ktoś chce dokładnie obejrzeć wszystkie zakątki, poczytać tablice informacyjne, posiedzieć przy stawie i zrobić zdjęcia – warto zarezerwować dwie godziny. Z dziećmi, które będą korzystać z placu zabaw, można spokojnie spędzić tu całe popołudnie.
Najlepiej wybrać się w ciepłe miesiące – od maja do września, kiedy wszystko kwitnie i zieleń jest najintensywniejsza. Ale jesienią park też ma swój urok, zwłaszcza gdy liście zmieniają kolory.
Informacje praktyczne – dojazd, parking, ceny
Park jest bezpłatny i otwarty cały rok, bez ograniczeń godzinowych. Można przyjść o świcie albo wieczorem – alejki są oświetlone.
Dojazd samochodem z Bielska-Białej to około 15 minut. Jadąc drogą ekspresową S52 w kierunku Cieszyna, trzeba wybrać zjazd za Auchan i kierować się na Wapienicę. Można też pojechać dalej i zjechać w Jasienicy, a potem za znakami na Jaworze. W centrum miejscowości park jest dobrze oznaczony. Parking znajduje się bezpośrednio przy parku – rozbudowany i bezpłatny.
Komunikacja publiczna: z Bielska-Białej kursują autobusy do Jaworza, przystanek w centrum niedaleko parku.
Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt w okolicy, w Jaworzu są hotele i pensjonaty – między innymi SPA Hotel Jawor przy wejściu na szlak na Błatnią, Villa Barbara niedaleko parku, czy Villa Aviator. Z parku można też rozpocząć wędrówkę szlakami turystycznymi w Beskid Śląski – czerwony szlak prowadzi na Błatnią.
Warto też zajrzeć do pobliskiej cukierni Mroczko przy ulicy Szkolnej – wystarczy przejść skwer naprzeciwko wejścia do parku prowadzącego ulicą Kościelną, minąć apteki, a cukiernia jest po lewej stronie.
