Dom Żab Bielsko-Biała

Na rogu placu Wojska Polskiego i ulicy Targowej w Bielsku-Białej stoi budynek, który trudno przeoczyć. Secesyjna kamienica z kolorowymi dachówkami, dekoracyjną elewacją i dwoma żabami we frakach nad wejściem to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów na mapie miasta. Historia tej budowli sięga początku XX wieku i wiąże się z dość pikantnym konfliktem między właścicielem winiarni a pastorem z sąsiedniego kościoła.

To miejsce można zwiedzić bezpłatnie, bo cała atrakcja polega na podziwianiu fasady od strony ulicy. Wystarczy kilkanaście minut, żeby dokładnie obejrzeć wszystkie detale architektoniczne, choć warto poświęcić więcej czasu na spacer po całym placu Wojska Polskiego.

Dom Żab Bielsko-Biała
Targowa, 43-300 Bielsko-Biała
★ 4.7
Budynek na rogu placu Wojska Polskiego to prawdziwa perła secesyjnej architektury w Bielsku-Białej. Kolorowe dachówki i dwie żaby we frakach nad wejściem przyciągają wzrok i budzą ciekawość. Historia kamienicy, związana z konfliktem między winiarnią a kościołem, dodaje jej wyjątkowego charakteru. To miejsce, które zachwyca detalami i zaprasza do krótkiego spaceru po okolicy.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalna secesyjna architektura
  • historia konfliktu winiarni z kościołem
  • wspaniałe detale sztukatorskie
  • bezpłatne zwiedzanie z bliska
  • idealne miejsce na krótki spacer

Historia kamienicy – winiarnia na przekór kościołowi

W 1903 roku Rudolf Nahowski postanowił wznieść okazałą kamienicę według projektu lokalnego architekta Emanuela Rosta juniora. Wybór miejsca nie był przypadkowy – budynek stanął dokładnie naprzeciwko ewangelickiego kościoła Marcina Lutra, tam gdzie wcześniej jego ojciec Franciszek prowadził winiarnię od 1860 roku.

Relacje z pastorem Hermanem Fritsche układały się kiepsko. Duchownego doprowadzały do szału pijackie odgłosy dochodzące z lokalu, a klientela winiarni miała w zwyczaju zaśmiecać teren wokół kościoła. Konflikt narastał latami, aż Nahowski zdecydował się na prowokacyjny gest – kazał umieścić nad drzwiami płaskorzeźbę przedstawiającą dwie żaby we frakach, zwrócone prosto w stronę świątyni.

Region wokół Bielska-Białej, zwłaszcza Śląsk Cieszyński, obfitował w stawy i podmokłe tereny. Z tego powodu nazywano go Żabim Krajem – warunki idealne dla tych płazów.

Symbolika żab miała być wymierzona w ewangelików, choć współcześni historycy zastanawiają się, czy pastor faktycznie poczuł się urażony obiema „wyluzowanymi żabkami” na tle przepychu, jaki potrafili wtedy demonstrować zamożni ewangelicy. Niezależnie od intencji, kamienica przyćmiła swoją okazałością skromny kościół, a Nahowski osiągnął zamierzony efekt.

Co można zobaczyć na fasadzie

Dekoracyjna elewacja imituje mur pruski, a w centralnej części wznosi się pseudowieża zwieńczona kutymi elementami. Nad wejściami znajdują się wykusze, ale prawdziwą gwiazdą są detale sztukatorskie. Po ścianie północnej „chodzą” olbrzymie chrabąszcze – owady równie charakterystyczne dla podmokłych terenów co żaby.

Główna atrakcja czeka nad portalem od strony ulicy Targowej. Dwie żaby siedzą zwrócone do siebie bokami, ubrane w kolorowe fraki. Jedna z nich opiera się łokciem o beczułkę z wygrawerowaną datą 1795, trzymając w ręce niedopity kieliszek wina i leniwie paląc długą fajkę. Druga – według różnych źródeł – albo gra na mandolinie, albo również pali fajkę. Płazy wyglądają na zadowolone z życia, jakby właśnie zakończyły udaną biesiadę.

Kolorystyka budynku robi wrażenie. W 2019 roku kamienica przeszła gruntowny remont konserwatorski, podczas którego przywrócono historyczne pokrycie dachowe. Blachę zastąpiła glazurowana dachówka „karpiówka” ułożona w oryginalny wzór – w kolorach pomarańczowym i zielonym. Wzór odtworzono na podstawie archiwalnych fotografii i kilku ocalałych dachówek znalezionych przypadkiem na strychu.

Secesja w najlepszym wydaniu

Kamienica Pod Żabami uchodzi za podręcznikowy przykład polskiej secesji. Ten styl architektoniczny rozwijał się od lat 80. XIX wieku do końca pierwszej dekady XX wieku, a budynek Nahowskiego powstał dokładnie w szczycie jego popularności.

Secesja uwielbiała motywy roślinne i zwierzęce, asymetrię, bogate zdobienia. Wszystko to można znaleźć na fasadzie bielskiej kamienicy – od owadów po bajkową wieżyczkę. Budynek zachował się w doskonałym stanie, przetrwał II wojnę światową i czasy PRL-u bez większych uszczerbków.

Remont z 2019 roku objęty został dofinansowaniem przez Urząd Miejski w Bielsku-Białej. Prace prowadzono pod okiem konserwatora zabytków, opierając się na badaniach stratygraficznych i zachowanej dokumentacji.

Dla kogo to miejsce

Kamienica sprawdzi się jako krótki przystanek podczas zwiedzania Bielska-Białej. Rodziny z dziećmi docenią bajkowe żaby – dzieciaki zwykle są zachwycone kolorowymi płazami w strojach. Miłośnicy architektury znajdą tu materiał do dłuższej analizy detali secesyjnych.

To też dobry punkt dla osób, które lubią historie związane z lokalnymi konfliktami i miejskimi legendami. Opowieść o winiarzu, który zbudował okazałą kamienicę na przekór pastorowi, ma w sobie coś z miejskiej anegdoty, która świetnie się zapamiętuje.

Fotografowie docenią kolorystykę budynku, zwłaszcza po remoncie. Najlepsze zdjęcia można zrobić z poziomu placu, obejmując całą fasadę wraz z charakterystycznym dachem. Warto przyjść w różnych porach dnia – światło zmienia odbiór kolorów dachówki.

Plac Wojska Polskiego – więcej niż jedna kamienica

Kamienica Pod Żabami stoi na placu, który sam w sobie zasługuje na uwagę. To dawny rynek Białej (Bielsko-Biała powstało z połączenia dwóch miast – Bielska i Białej). W okolicy znajdowały się kiedyś ważne obiekty jak Dom Handlowy Klimczok – swojego czasu największy sklep sieci Społem w Polsce.

Plac przeszedł rewitalizację w latach 2021-2023. Teraz to przyjemne miejsce do spacerów, z pomnikami z bajkowego szlaku Bielska-Białej – Smokiem Wawelskim, Bartoliniem Bartłomiejem czy Don Pedrem de Pommidore. Dla dzieci dodatkowa atrakcja, dla dorosłych okazja do dłuższego pobytu w okolicy.

Naprzeciwko kamienicy wciąż stoi kościół ewangelicko-augsburski Marcina Lutra, którego pastor tak denerwował się na winiarnię Nahowskiego. Można sobie wyobrazić, jak wyglądał konflikt, stojąc między obiema budowlami.

Praktyczne informacje – jak dotrzeć i ile czasu poświęcić

Lokalizacja: Kamienica znajduje się na rogu placu Wojska Polskiego 12 i ulicy Targowej 2 w Bielsku-Białej. To centrum miasta, łatwo dostępne pieszo z większości hoteli i pensjonatów w śródmieściu.

Dojazd: Jeśli ktoś przyjeżdża samochodem, w okolicy są płatne parkingi. Komunikacja miejska dobrze obsługuje centrum – przystanek znajduje się w pobliżu. Z dworca kolejowego i autobusowego można dojść piechotą w około 15-20 minut.

Czas zwiedzania: Samo oglądanie kamienicy to 10-15 minut. Jeśli dołączy się spacer po placu Wojska Polskiego i okolicy, warto zarezerwować godzinę. Miejsce dobrze łączy się z innymi atrakcjami centrum Bielska-Białej.

Dostępność: Kamienicę ogląda się z zewnątrz, od strony ulicy. Nie ma opłat za wstęp, nie ma godzin otwarcia – można przyjść o dowolnej porze dnia i nocy. Najlepsze światło do zdjęć wypada w godzinach przedpołudniowych i popołudniowych, gdy słońce oświetla fasadę.

Dla kogo: Miejsce bezbarierowe – wystarczy spacer po chodniku. Odpowiednie dla rodzin z wózkami, osób starszych, wszystkich zainteresowanych architekturą i historią miasta. Nie wymaga dobrej kondycji fizycznej ani specjalnego przygotowania.

Kamienica Pod Żabami jest wpisana do rejestru zabytków województwa śląskiego. Status zabytku chroni budynek przed nieodpowiednimi zmianami i gwarantuje profesjonalną opiekę konserwatorską.

Warto połączyć wizytę przy kamienicy z innymi punktami bajkowego szlaku Bielska-Białej albo odwiedzić pobliskie muzea i galerie. Centrum miasta oferuje sporo kawiarni i restauracji, gdzie można odpocząć po zwiedzaniu. Kamienica Pod Żabami to dobry punkt startowy do poznawania historii Białej i jej secesyjnej architektury.