W sercu Beskidu Śląskiego, na stoku Zadniego Gronia, stoi budynek, który nie ma sobie równych w całej Polsce. Zamek Prezydencki w Wiśle to połączenie średniowiecznej formy z modernistyczną funkcją – rezydencja, która od lat 30. XX wieku służy kolejnym głowom państwa polskiego. Nie jest to jednak muzeum zamknięte dla zwiedzających – można tu zajrzeć do wnętrz, które pamiętają prezydenta Mościckiego, księcia Kentu czy Jana Kiepurę.
- unikalna architektura łącząca style
- zwiedzanie z przewodnikiem pełnym pasji
- oryginalne wyposażenie z lat 30.
- malownicze widoki na Beskidy
- historia związana z polskimi prezydentami
Historia zamku – od Habsburgów do polskich prezydentów
Zanim powstał obecny zamek, w tym samym miejscu stał drewniany zameczek myśliwski Habsburgów z 1907 roku. Austriaccy dostojnicy przyjeżdżali tu na polowania, przynosząc ze sobą obcy lokalnej społeczności styl życia i kulturę. Po odzyskaniu niepodległości budynek przeszedł renowację, ale w 1928 roku doszczętnie spłonął.
Na zgliszczach postanowiono wznieść coś zupełnie nowego. Lud śląski, świeżo połączony z Polską, chciał ofiarować prezydentowi Ignacemu Mościckiemu godną rezydencję. Projekt powierzono Adolfowi Szyszko-Bohuszowi, wybitnemu architektowi i konserwatorowi, który stworzył dzieło będące jego największym architektonicznym osiągnięciem.
Budowa trwała od 1929 do 1931 roku. Mościcki odwiedził zamek po raz pierwszy na przełomie stycznia i lutego 1931 roku i od razu się w nim zakochał. Przyjeżdżał tu regularnie, kilka razy w roku, często zapraszając znakomitych gości. Podczas jego nieobecności zamek udostępniano zwiedzającym – tradycja, która przetrwała do dziś.
W latach 30. XX wieku zamek miał już centralne ogrzewanie, własne ujęcie wody pitnej, dwukomorową oczyszczalnię ścieków i elektryczność. Armatura w łazience działa sprawnie do dziś, choć ma prawie sto lat.
Architektura – średniowieczny zamek w modernistycznym wydaniu
Zamek składa się z dwóch części. Zamek Dolny powstał w miejscu spalonego pałacyku Habsburgów i przeznaczono go dla prezydenckiej świty. Zamek Górny, właściwa rezydencja, wzniesiono nieco wyżej – jego łukowaty kształt doskonale wpisuje się w linię warstwicy łączącej Zadni Groń z Baranią Górą.
Z zewnątrz budynek przypomina średniowieczną fortecę. Surowy piaskowiec śląski, masywne mury, wieżyczki – wszystko to buduje wrażenie solidności i tradycji. Ale wystarczy przekroczyć próg, by znaleźć się w jasnej, pełnej światła rezydencji wypoczynkowej. Wielkie płaszczyzny okien, płaskie dachy służące jako tarasy słoneczne (zmienione na spadziste dopiero w 1938 roku), przestronne wnętrza – to czysta modernistyczna funkcjonalność.
Szyszko-Bohusz współpracował przy projekcie z Andrzejem Pronaszką i Włodzimierzem Padlewskim. Efekt ich pracy to budynek, który w branżowym piśmie opisywano jako triumf ducha współczesnego, który jednocześnie nie odbiera charakteru zamkowi.
Co zobaczysz we wnętrzu zamku
Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem, w grupach do 25 osób. To dobrze – przewodnicy znają masę ciekawostek, których nie wyczytasz z tabliczek informacyjnych.
We wnętrzu zachowało się sporo oryginalnego wyposażenia z lat 30.: żyrandole, kinkiety, telefony, meble, stolarka okienna. Szczególnie imponujący jest gabinet prezydenta Mościckiego z oryginalnym wyposażeniem, które przetrwało wojnę. W apartamentach prezydenckich nie ma klasycznej łazienki – zamiast niej salon kąpielowy z wanną ustawioną na środku podgrzewanej podłogi, umywalkami, lustrami i dwoma kanapami. Stoi tam też żeliwny piec z 1926 roku, wykonany w kuźni ustrońskiej na licencji amerykańskiej, który kiedyś ogrzewał kościółek.
Okna oferują widoki na Jezioro Czerniańskie (wcześniej roztaczał się stąd widok na widły Białej i Czarnej Wisełki). Przy zamku zachowały się korty tenisowe założone na początku lat 30. – można sobie wyobrazić prezydenta grającego tu w tenisa podczas letnich wizyt.
Podczas okupacji hitlerowskiej zamek służył jako ośrodek dla oficerów i urzędników III Rzeszy. W 1945 roku wrócił do polskich głów państwa, a po zniesieniu urzędu prezydenta w 1952 roku przejął go Urząd Rady Ministrów. Bywali tu Cyrankiewicz, Ochab i Gierek.
Zamek dzisiaj – rezydencja i muzeum w jednym
Po transformacji ustrojowej zamek przechodził różne koleje losu. W 1981 roku przekazano go górnikom z kopalni w Pawłowicach Śląskich. Dopiero w 2002 roku wrócił do Kancelarii Prezydenta RP. Po prawie dwuletnim remoncie, na początku 2005 roku, prezydent Aleksander Kwaśniewski uroczyście otworzył go ponownie.
Dziś zamek pełni podwójną funkcję. Z jednej strony to wciąż oficjalna rezydencja prezydenta – głowa państwa może tu przyjeżdżać na wypoczynek lub przyjmować gości. Z drugiej strony obiekt jest otwarty dla zwiedzających i wpisany do rejestru zabytków jako Narodowy Zespół Zabytkowy.
Oprócz Zamku Górnego i Dolnego w skład zespołu wchodzi kaplica św. Jadwigi Śląskiej oraz gajówka. W Zamku Dolnym dostępne są pokoje gościnne – można tu faktycznie przenocować, choć rezerwacje trzeba składać z dużym wyprzedzeniem.
Dla kogo jest ta atrakcja
Zamek zainteresuje przede wszystkim miłośników architektury modernistycznej i historii XX wieku. To nie jest typowy zamek z wieżami i komnatami, ale właśnie w tym tkwi jego urok. Połączenie tradycji z awangardą, funkcjonalności z reprezentacyjnością – takich miejsc w Polsce nie ma więcej.
Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie. Przy zamku jest plac zabaw i zewnętrzna siłownia. Samo zwiedzanie nie jest męczące – trasa nie jest długa, a przewodnicy potrafią ciekawie opowiadać. Dzieci lubią słuchać o tym, jak wyglądało życie prezydenta w latach 30.
Warto też przyjść tu dla widoków. Położenie na stoku Zadniego Gronia daje perspektywę na góry i Jezioro Czerniańskie. W okolicy można połączyć wizytę w zamku ze spacerem po lesie – las zaczyna się dosłownie 200 metrów od budynku.
Informacje praktyczne – bilety, godziny otwarcia, dojazd
Zwiedzanie jest bezpłatne, ale odbywa się tylko w określonych godzinach: od środy do soboty o 11:00, 12:30 i 14:00. Grupy mogą liczyć maksymalnie 25 osób łącznie z opiekunami, więc w sezonie warto przyjść nieco wcześniej, żeby zdążyć się zapisać na konkretną turę.
Zamek znajduje się w Wiśle-Czarnem przy ulicy Zameczek 1. Dojazd samochodem nie sprawia problemów – jest parking. Z centrum Wisły to około 3 kilometry. Można też dojść pieszo – spacer trwa jakieś 40 minut, prowadzi przez ładne tereny.
Na samo zwiedzanie warto zarezerwować około godziny, może trochę więcej jeśli chce się spokojnie pospacerować po okolicy i zrobić zdjęcia. Kontakt: telefon +48 33 854 65 00, email [email protected], strona www.zamekwisla.pl.
Zamek w Wiśle to jedyna na świecie rezydencja głowy państwa zaprojektowana w tak awangardowy sposób. Żaden inny prezydent na świecie nie miał modernistycznego zamku, który z zewnątrz wygląda jak średniowieczna forteca, a w środku jak luksusowa willa.
Jeśli ktoś planuje pobyt w okolicy, można rozważyć nocleg w Zamku Dolnym. Pokoje są klasycznie urządzone, z widokiem na góry, Wi-Fi, telewizją satelitarną i podstawowym wyposażeniem. Ceny noclegów trzeba ustalać indywidualnie – to nie jest typowy hotel, więc dostępność bywa ograniczona.
